Istnieje kilka skutecznych metod, które należy dokładnie przestudiować. Gdzie zdobyć zaufanie? Co to jest? Tak jest złożona koncepcja w tym różne spektrum elementów behawioralnych, intelektualnych i emocjonalnych. Zaufanie do psychologii uważa się za umiejętność radzenia sobie z lękami i wątpliwościami. Stephanie "Steffy" Forrester Finnegan – fikcyjna postać Mody na sukces. W rolę Steffy, od 2008 roku, wciela się Jacqueline MacInnes Wood. W 1999 roku, Taylor Hayes Forrester zaszła w ciążę ze swoim ówczesnym mężem, Ridge'em Forresterem. Byli bardzo szczęśliwi, kiedy okazało się, że będą mieli…. Co zrobić żeby zdobyć zaufanie psa? Zaufanie budujemy nie tylko dotykiem, ale i głosem. Mów do psa spokojnie i nie za głośno. Aby zdobyć serce psa, kieruj się przez żołądek – bądź osobą, która podaje mu jedzenie. W ten sposób realizujesz jedną z najważniejszych potrzeb swojego zwierzaka – zaspokajasz jego głód. 🟡 Skorzystaj z BEZPŁATNEJ weryfikacji Twojej marki! https://pravna.pl/zastrzezenie-znaku-towarowego?utm_medium=organic&utm_source=youtube&utm_campaign=yt+ Przedstawiciele Always® są bardzo zadowoleni ze swojego wyboru i wierzą, że Julianna Karaulova rozumie wartości marki, jak to tylko możliwe. Kiedy myśleliśmy o tej kampanii, wyobrażaliśmy sobie taką dziewczynę: jasną, pewną siebie, pozytywną, potrafiącą pokonać przeszkody. Julianna jest bardzo odważna, inspiruje nas, Dịch Vụ Hỗ Trợ Vay Tiền Nhanh 1s. napisał/a: MisterK 2008-05-30 17:32 Cześć wszystkim. Postanowiłem, że napiszę na forum, może Wy doświadczeni w tych sprawach ludzie mi doradzicie Mam 22 lata, poznałem dziewczynę (nazwijmy ją Panią R) o prawie 4 lata młodszą od siebie, pech chciał, że trafiłem na osobę z trudnym charakterem, ale zakochałem się w niej bardzo i chciałbym, żeby ona odwzajemniła moje uczucie. Pani R jest skryta emocjonalnie, szczerze umie rozmawiać tylko na gadu-gadu, unika nawet rozmów przez telefon. Kiedyś wyznała mi, że zamknęła się tak po tym, jak ktoś z jej bliskich umarł (nie będę opisywać szczegółów) oraz, że potrzeba wiele czasu, aby zdobyć jej zaufanie. Spotkaliśmy się dopiero dwa razy, ale już od początku czułem, że jest wyjątkowa. Pani R traktuje mnie dość powierzchownie, jest niedotykalska, nie pozwala się odprowadzać i pozostawia bardzo mieszane uczucia. Staram się jak mogę, prawiąc jej subtelne komplementy, chociaż nie narzucam się, bo nie chcę być natrętem. Rozmawiamy ze sobą długo na różne tematy, rodzina, szkoła, etc, ale prawdę mówiąc trochę mnie męczy to gadanie, bo trochę zmuszam się, aby znaleźć jakiś ciekawy temat, brakuje nam spontaniczności. To sprawia, że nie czuję się przy niej swobodnie i niepotrzebnie się zamykam. Nie potrafię jej powiedzieć prosto w oczy co do niej czuję, bo z jednej strony boje się jej reakcji, a drugiej strony wiem, że to niedojrzałe zachowanie, wyznawać komuś miłość po niespełna dwóch tygodniach znajomości. Niestety jest cholernym romantykiem i ciężko mi z tym, zakochuję się rzadko, a jeśli już to na całego. Nie zniosę kolejnego odtrącenia, jestem samotny i czuję się źle, bo nie jestem pewien jak z nią postępować. Pani R z pozoru sprawia wrażenie słabej kobietki, ale w gruncie rzeczy ma dość silną osobowość, jest sympatyczna, dla niej najważniejszą wartością w życiu jest rodzina, takie bynajmniej odniosłem wrażenie. Często przysyła mi SMS-y, więc sądzę, że nie jestem jej całkiem obojętny. Jak zdobyć zaufanie takiej kobiety? Aby firma odnosiła sukcesy na coraz bardziej konkurencyjnym rynku, potrzebuje znacznie więcej, niż dobrze opracowanych procesów i kompetentnych pracowników. Zazwyczaj organizacje skupiają się na wynikach, zapominając, że ich fundamentem jest praca zespołowa. Jak twierdzi Jon R. Katzenbach (założyciel i starszy partner Katzenbach Partners, firmy zajmującej się doradztwem strategicznym i organizacyjnym; były dyrektor w McKinsey&Company) „zespoły będą odgrywały coraz większą rolę w tworzeniu organizacji o wysokim poziomie efektywności, a także w zapewnieniu stabilności osiąganych wyników”. Zresztą coraz bardziej doświadczamy tego już teraz. Podążając tym tokiem myślenia warto pochylić się nad pytaniem: co jest niezbędne, by praca zespołowa prowadziła do wysokich rezultatów? Otóż jednym z wyznaczników sukcesu zespołu jest jakość relacji między pracownikami oraz pracownikami i przełożonym, która bezpośrednio przekłada się na ich zaangażowanie. Zdaniem Patricka Lencioniego (autora modelu pięciu dysfunkcji pracy zespołowej) u podstaw zaangażowania leży zaufanie na podstawowym emocjonalnym poziomie. JAK ROZUMIANE JEST ZAUFANIE? Prowadząc procesy coachingu zespołu oraz rozmawiając z pracownikami i menedżerami, gdy pytam, jak rozumieją zaufanie, najczęściej słyszę, że dotyczy ono tego, co nazywam poziomem zadaniowym. Warto więc dookreślić, że w kontekście zespołowości zaufanie może przybierać dwie formy: Poziom zadaniowy: można streścić go w stwierdzeniu „wiem, że druga osoba wykona zadanie dobrze, bo ma do tego odpowiednie kompetencje”. Jest to zaufanie oparte na doświadczeniu i odnosi się do odpowiedzialności. W tym znaczeniu możemy polegać na innych, bo są niezawodni: wypełniają swoje obowiązki, oddają pracę w przydzielonym terminie, są słowni (robią to, do czego się zobowiązali). Choć zaufanie na poziomie zadaniowym jest niezwykle cenne i wprowadza względny spokój, to nie jest wystarczające, by zbudować zaangażowanie. Poziom relacyjny: oznacza, że „mogę powiedzieć, że czegoś nie potrafię, mam gorszy moment, mogę porozmawiać nawet o rzeczach trudnych, niewygodnych, odsłonić się bez obawy przed tym, że spotka mnie coś przykrego”. To zaufanie, że możemy polegać na drugiej osobie, bo jest po naszej stronie, traktuje nas uprzejmie, potrafi wysłuchać i wesprzeć (też emocjonalnie). Pracownicy, którzy czują, że darzy się ich zaufaniem na poziomie relacyjnym i że oni też mogą ufać (szefowi, współpracownikom), wykonują swoją pracę z większym zaangażowaniem i osiągają lepsze wyniki. Dlaczego? Ponieważ wiedzą, że mogą otwarcie dopytać, jeśli co jest dla nich niejasne, przedyskutować swoje pomysły i wątpliwości, bez narażania się na nieprzyjemne komentarze i ocenę, a także bez niepotrzebnego tracenia czasu na samodzielne poszukiwanie odpowiedzi. Wiedzą, że będą wspierani w nauce tego, czego jeszcze nie potrafią i optymalizują to, co wiedzą najlepiej. Gdy występuje takie zaufanie, każda osoba w zespole staje się silniejsza, ponieważ jest częścią efektywnej, spójnej grupy. CZY ZAUFANIE JEST KONIECZNE, ABY OSIĄGAĆ WYNIKI? Czy bez zaufania można pracować i robić biznes? Wiele firm tak właśnie działa, co sugeruje, że jest to możliwe. Warto więc zadać inne pytanie: jakim kosztem się to dzieje. Mam tu na myśli nie tylko pieniądze (choć gdy mówimy o biznesie to często główny wskaźnik, jaki jest regularnie monitorowany). Oprócz tego należy zwrócić uwagę, jak brak zaufania przekłada się na wizerunek firmy na zewnątrz, chociażby w sytuacji potrzeby rekrutacji, a nawet rekrutacji wewnętrznej. Dlaczego z jednymi menedżerami i zespołami ludzie chcą pracować i tam w przypadku wakatu zgłasza się kilkanaście osób z wewnątrz firmy, podczas gdy do innych działów zachodzi trudność w znalezieniu jednej. Można by powiedzieć, że chodzi o specyfikę pracy (merytoryka, zadania itp) w tym dziale, a jednak gdy zmienia się osoba na stanowisku szefa, pracownicy chętnie idą razem z nią. Zespół bez zaufania tak naprawdę nie jest zespołem, a tylko grupą osób pracujących razem (obok siebie). W takich okolicznościach pracownicy nie będą dzielić się informacjami i wiedzą. Mogą natomiast rywalizować o względy szefa i odpowiednie dla siebie obowiązki, przerzucać odpowiedzialność lub przenosić pewne zadania na innych członków zespołu, unikając tym samym pracy. Mogą unikać podejmowania ryzyka i wystawiania siebie na próbę, bez wsparcia innych. Bez więzi, zaufania i otwartości trudniej wpaść na genialny pomysł. Najlepsze pomysły zazwyczaj nie powstają w jednej głowie, ale pomiędzy ludźmi: w rozmowie, w sporze, podczas wspólnego szukania rozwiązania, brainstormingu. Gdy nie ma zaufania pracownicy nie chcą proponować nowych rozwiązań w obawie przed krytyką. Mogą prezentować postawę sceptyczną, niską motywację i mniejszą wydajność, wykonując w najlepszym wypadku swoją prace „od-do”. Taka praca nie dostarcza radości, a prowadzi do wypalenia zawodowego. PO CO DBAĆ O ZAUFANIE W ZESPOLE? Zaufanie to fundament do tego, aby tworzyć prawdziwe, trwałe i mocne relacje. Wtedy pracownicy: ufają, że współpracownicy nie oceniają ich problemów i niepowodzeń jako osobistych porażek, ale jako nieodłączne trudności i zmienności w pracy, którą wspólnie podejmują, wierzą w dobre intencje drugiej osoby, czy grupy i przekonaniu, że nie ma powodu do zbytniej ostrożności w relacji, czy komunikacji, ponieważ nie zostanie to wykorzystane przeciwko nim, potrafią przyznać się do braku jakiejś umiejętności, słabości, błędów i nie obawiają się prosić o pomoc, czy podejmować ryzyka, mają poczucie bezpieczeństwa, więc otwarcie mówią o swoich potrzebach, pomysłach, co sprzyja innowacji i produktywności, nie tracą energii na ochronę i pilnowanie siebie, a mogą przeznaczyć ją na pracę, dzielenie się wiedzą i pomoc pozostałym w osiąganiu wspólnych celów mówią sobie nawzajem prawdę, nie mają potrzeby wdawania się w rozgrywki, plotkowanie za plecami, czy bycie ironicznym/cynicznym w stosunku do współpracowników. rozwiązują ewentualne nieporozumienia w zarodku, z poszanowaniem osób, których one dotyczą, stosując przy tym komunikat „ja” oraz podejście „Ja – ok., Ty – ok.”. Dzięki zaufaniu na poziomie relacyjnym pracownicy mogą w pełni zaangażować się w swoje zadania, bez potrzeby tracenia czasu i doświadczania trudnych emocji spowodowanych relacjami w zespole i firmie. JAK BUDOWAĆ I ROZWIJAĆ ZAUFANIE W ZESPOLE? Zaufania nie da się kupić za żadne pieniądze (wynagrodzenie, premie, podwyżki, benefity itd). Budowanie zaufania to długotrwały proces, nie tak łatwy, a przy tym kluczowy i charakterystyczny dla zespołów, które osiągają wysokie wyniki. Co zatem możesz zrobić jako menedżer-lider, aby współtworzyć atmosferę zaufania wśród pracowników swojego zespołu? Oto zbiór pomysłów, jak to zrobić, zaczynając od siebie. Dbaj o swoją wiarygodność Jako menedżer-lider, który jest wiarygodny, potrzebujesz zachować spójność między tym, co mówisz a tym, co robisz. Dotrzymuj danych sobie i innym obietnic: czyli jeśli umawiasz się przed sobą, że czegoś się podejmiesz, to doprowadź do realizacji. Gdy nie jest to możliwe (bo np. sytuacja zmieniła się w odniesieniu do wyjściowej) wprowadź niezbędną korektę i niezwłocznie poinformuj o tym osoby, których to dotyczy. Jeżeli coś nie jest możliwe do wykonania, czy zrealizowania nie stosuj metody na „owijanie w bawełnę”, a mów wprost, że tego nie da się wykonać. Ponadto zidentyfikuj, co jest dla Ciebie ważne, czym kierujesz się w życiu (wartości) i zastanów się, w jaki sposób manifestujesz to w swoim zachowaniu. Pielęgnuj swoją autentyczność i integralność, bo to pozwoli wprowadzić do zespołu emocjonalną stabilność i przewidywalność. Rozwijaj świadomość swojego stylu komunikacji Świadomość, jak Twoje zachowanie wpływa na innych i wzajemne relacje, jest niezwykle istotna. Kluczowego znaczenia nabiera sposób komunikacji, bo jeśli masz dobre intencje (a wierzę, że tak zwykle jest), lecz nie potrafisz tego adekwatnie przekazać, to narażasz się na bycie odbieranym jako niespójny. Wtedy nie tylko Twój przekaz traci na jakości i zrozumieniu, ale także Ty tracisz na wiarygodności i zaufaniu. Dlatego zachęcam Cię do upewniania się nie tyle, CZY zostałeś zrozumiany, ale JAK zostałeś zrozumiany, ewentualnie dopytaj, co jest niejasne. Mów tonem spokojnym i zrównoważonym, nie podnoś głosu. Okazuj swoją otwartość i przejrzystość intencji; dbaj też o to w zespole Zademonstruj, jak ważna jest dla Ciebie otwarta komunikacja poprzez konsekwentne dzielenie się z zespołem swoimi przemyśleniami. Im częściej otwarcie rozmawiasz z pracownikami, tym bardziej udowadniasz, że nie masz ukrytego planu i będzie im łatwiej Tobie ufać. Trudno jest czuć się częścią zespołu, gdy każdy ma informacje, które nie zostały udostępnione pozostałym. Zachowaj przejrzystość, gdy jest to możliwe, ze wszystkimi członkami zespołu, nawet, jeśli informacje nie odnoszą się bezpośrednio do każdej osoby w zespole. Ewentualnie razem ustalcie, kto i do jakich danych potrzebuje mieć dostęp, a co jest zbędne. Organizuj regularne spotkania zespołu i informuj wszystkich o ważnych wydarzeniach związanych z pracą, czy projektem. Bądź przykładem Jeśli chcesz budować zaufanie w zespole, dawaj przykład i pokaż pracownikom, że im ufasz. Pamiętaj, że oni obserwują Cię na co dzień i biorą od Ciebie wskazówki – skorzystaj z okazji, aby pokazać im, jak naprawdę wygląda zaufanie do innych. Prezentuj z odwagą swoje mocne strony i mów o obszarach, które rozwijasz Tak, jak każdy człowiek, masz swoje zalety oraz wady. Pracownicy z Twojego zespołu prawdopodobnie o nich wiedzą, bo obserwują i doświadczają we współpracy. Nie ma więc sensu tego nadmiernie kamuflować. Lepszym rozwiązaniem jest przyznanie się, że dana umiejętność jest tą, nad której rozwojem pracujesz. Tym samym pokazujesz pracownikom, że Ty także stale się rozwijasz, podobnie, jak oni. Poprzez takie podejście okazujesz też swoją pokorę. Nie obawiaj się zatrudniać osób mądrzejszych od siebie. Im bardziej zróżnicowane doświadczenie w zespole, tym efektywniejszy się o staje. Utrzymuj poufność Może się zdarzyć, że dowiesz się od pracownika o czymś, o czym nie chciałby mówić pozostałym. Zwykle dotyczy to spraw osobistych, niekiedy trudnych, a rzutujących na podejście do pracy. Dopytaj wówczas, czego pracownik by od Ciebie potrzebował oraz – gdy sytuacja tego wymaga – jaką informację chciałby, abyś przekazał pozostałym osobom. O takich tematach zawsze rozmawiaj w cztery oczy. Szanuj emocje innych osób W Waszym zespole mogą być osoby, które są bardziej i mniej wrażliwe emocjonalnie (a przynajmniej nie okazujące emocji – co też nie znaczy, że wewnątrz ich nie odczuwają). Dbajcie nawzajem o przestrzeń do ich wyrażenia w higieniczny sposób np. poprzez zapewnienie przerwy w dyskusji (aby można było „dojść do siebie’). Pilnujcie, by pod wpływem emocji nie podejmować ważnych rozmów i decyzji i co ważne: uczcie się rozmawiać o emocjach. Np. „Jest mi źle, że nie zostałam uwzględniona w tym projekcie. Bardzo liczyłam na udział w nim, bo to byłaby dla mnie szansa nauczenia się czegoś nowego”; „Jest mi przykro, kiedy zwracasz się do mnie podniesionym tonem”, „Bardzo się stresuję, gdy mam wypowiedzieć się w trudnej sprawie. W takim momencie potrzebowałabym chwili ciszy z Waszej strony, bym mogła poskładać myśli”. Proponuj takie rozwiązania/możliwości, niech zespół wie, że się z tym liczysz. Poznajcie się jako ludzie, a nie tylko pracownicy Warto zachęcać pracowników do tego, by mieli przestrzeń do mówienia o sobie, różnych przygodach spoza pracy, pasjach, czy przeżytych historiach. Uwaga: warto zachować wrażliwość, gdy jako lider pytasz członków zespołu o sprawy osobiste – nie naruszaj ich prywatności ponad to, co sami chcą powiedzieć. Na przykład bardzo dobrze wspominam, gdy kilka lat temu pracując w zespole, co poniedziałek rano spotykaliśmy się, by nie tylko omówić zrealizowane i planowane do wykonania zadania oraz postępy prac, co zaczynaliśmy od opowiedzenia, co ciekawego wydarzyło się w weekend, czym chcemy się podzielić z innymi. Na początku nie było to łatwe, ponieważ mówienie o prywatnych sprawach oznaczało odsłonięcie się przed innymi. Z czasem nabieraliśmy coraz większego zaufania do siebie nawzajem i stawało się to przyjemnym momentem rozpoczynania tygodnia. Zresztą szybko okazało się, że mamy podobne zainteresowania z różnymi osobami, więc znaleźliśmy płaszczyznę do spotkań także poza pracą. Wychodźcie razem na lunch lub spotkania poza pracą To mogą być spotkania raz w miesiącu lub raz na kwartał, ważne by się odbywały. I tutaj jedna ważna podpowiedź: umówcie się, że podczas tych wyjść nie poruszacie tematów związanych z pracą, czy zadaniami. Przecież nie chodzi o to, by przeznaczyć ten czas na sprawy zawodowe, czy weryfikację postępów prac, a na zbudowanie relacji. Na przykład możecie ustalić, że każde kolejne spotkanie zorganizuje inny członek zespołu. Podczas niego wprowadzi pozostałe osoby z zespołu w świat swojej pasji, hobby, czyli zabierze do miejsca, w którym będzie można tego doświadczyć. Pielęgnujcie otwartość na drugą osobę i prawdziwe zaciekawienie Gdy rozmawiasz z drugim człowiekiem możesz czasami przyłapać się na tym, że słuchasz tylko do momentu, gdy możesz zakwalifikować jego wypowiedź do jednej z szufladek: zgadzam się z tym (to spójne ze mną) lub nie zgadzam się z tym (to nie moje). Może to powodować, że przestajesz wsłuchiwać się w prawdziwy przekaz rozmówcy, a w dalszej części wypowiedzi podążasz bardziej za własnymi myślami. W takiej sytuacji gubisz coś bardzo ważnego – możliwość zrozumienia drugiego człowieka i poznania jego punktu widzenia (szczególnie, gdy jest inny, niż Twój). Nie dowiadujesz się wtedy o jego sposobie myślenia. Zresztą pewnie dobrze wiesz, jak się czujesz, gdy ktoś tak naprawdę Cię nie wysłuchał, prawda? Podczas rozmowy zawsze w 100% skup się jako lider na pracowniku, aby on wyszedł ze spotkania z poczuciem/pewnością, że został wysłuchany. Rozmawiajcie o atmosferze w zespole Od czasu do czasu zachęć pracowników do tego, by mówili o tym, jak im się pracuje w tym zespole, czego potrzebowaliby więcej od siebie i pozostałych osób, czego mniej, jak chcą o to zadbać, jak chcą się dalej rozwijać jako zespół. Zadbaj też o przestrzeń, otwartość i zapewnij wsparcie, gdy rozmawiacie o trudnościach, błędach, czy konfliktach. Możesz to robić na spotkaniach zespołu, prosząc, aby każdy przyniósł coś, z czym aktualnie się mierzy. Ułatw rozmowę, pozwalając każdemu członkowi zespołu mówić i upewnij się, że pozostałe osoby okazują szacunek i słuchają się nawzajem, bez przerywania. Możesz też zapytać pracowników, jaka jest ich definicja zaufania? Po czym poznają, że komuś ufają? Co powoduje, że tracą zaufanie? To dobry punkt wyjścia do rozmowy o tworzonej wspólnie atmosferze. Wdrażaj pożądane zmiany lub informuj o powodach odmowy Gdy podczas rozmowy zespołowej pojawią się pomysły na zmiany w funkcjonowaniu Waszego zespołu, Twoją rolą jest dopilnowanie następnych kroków. Chodzi o to, by pracownicy mieli poczucie, że ich zdanie jest brane pod uwagę, a nie jedynie rzucane na wiatr i nic się z tym dalej nie dzieje. Oczywiście może się tak zdarzyć, że nie wszystko, o co proszą czy pytają pracownicy, jest możliwe do realizacji. W takiej sytuacji nie zostawiaj sprawy samej sobie, bo nabierze drugiego obiegu w głowach i rozmowach korytarzowych. A tak najczęściej rodzą się plotki. Dotrzymuj danego słowa, a jeśli nie jest to możliwe, wyjaśnij powody. Mów wprost, jeśli jakieś rozwiązanie, czy pomysł nie jest możliwe do spełnienia, czy wdrożenia. Zachęcaj do wzajemnej pomocy i promuj zespołowość Podczas regularnych spotkań tzw. statusowych, gdzie omawiacie postępy prac, pytaj, kto i kogo może wesprzeć. Dobrym pomysłem jest też pytanie pracowników, komu chcą podziękować i za co. W ten sposób będziecie tworzyć atmosferę doceniania i pomagania sobie. Zachęcajcie się nawzajem do wyrażania opinii Zwiększaj zaangażowanie poprzez komunikację dwukierunkową. Zadawaj otwarte pytania, zachęcaj do dyskusji, wprowadź zasadę, że nie oceniamy osoby, a jedynie pomysły. Wskazówka: możliwe, że w Twoim zespole są osoby, które wypowiadają się częściej oraz takie, które wypowiadają się sporadycznie. Te pierwsze mogą mieć tendencję do zajmowania większej przestrzeni rozmowy, mówienia głośniej i podawania mnóstwa przykładów za swoimi pomysłami. To może powodować, że Ci drudzy będą mieć trudność w przebiciu się i przedstawieniu swojego zdania. To, że rzadziej mówią wcale nie znaczy, że nie mają swojego zdania. Twoją rolą jako menedżera-lidera jest aktywowanie osób małomównych i zapewnienie im bezpiecznej przestrzeni, by mogli zaistnieć. Bardzo możliwe, że zaskoczą Cię wnikliwością swoich przemyśleń, umiejętnością przeanalizowania omawianych kwestii pod różnym kątem, identyfikowania ryzyk i możliwości, dzięki czemu finalne rozwiązania zyskają na wartości. Rozmawiajcie na temat swoich potrzeb oraz tego, co dla każdego członka zespołu jest ważne, aby lepiej się zrozumieć i uniknąć sytuacji grania do swojej bramki. Włączaj pracowników w podejmowanie decyzji W sprawach, które dotyczą pracy Twojego zespołu warto, byś poznał ich opinie przed finalną decyzją. Konsultuj się z pracownikami, a dzięki temu zwiększysz ich identyfikowanie się z kierunkiem działania i niezbędnymi do podjęcia zadaniami. To wpiera poczucie przynależności do zespołu i organizacji, poczucie bycia ważnym oraz współdzielenie odpowiedzialności. Stwórz bezpieczną przestrzeń do rozmowy o błędach/porażkach Zgodnie z powiedzeniem „ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi” lub nie robi czegoś nowego/niestandardowego. Zadbaj o to, byście w zespole mogli o tym otwarcie rozmawiać. Nie po to, by obwiniać, czy oceniać się nawzajem i wytykać niedociągnięcia, co raczej poszukać lekcji na przyszłość i dzięki temu uczyć się jako zespół. Kluczowe jest zadbanie o stworzenie wspierającej atmosfery podczas takiej wymiany myśli. Każdy z nas czasami się myli, popełnia błędy, doświadcza niepowodzeń. To normalne. Możliwość omówienia tego bez poczucia wstydu, obawy przed krytyką, czy gorszymi konsekwencjami może nawet wzmocnić zespół. Zachęcaj pracowników do przemyślenia błędu w konstruktywny sposób. Co wszyscy możecie zrobić, aby naprawić to, co się wydarzyło i iść RAZEM do przodu? Jak możecie upewnić się, że ten błąd się nie powtórzy? Mów bezpośrednio do osoby, której sprawa dotyczy, a nie za jej plecami Podstawowa zasada w udzielaniu informacji zwrotnej brzmi: chwal publicznie, a konstruktywny feedback przekazuj na osobności. Bądź częścią zespołu Okazuj swoją gotowość do wsparcia, włączenia się w realizację zadań (szczególnie w sytuacjach krytycznych np. gdy któryś z pracowników poszedł nagle na zwolnienie, a zbliża się termin oddania projektu). Stosuj „politykę otwartych drzwi”, czyli otwartość, by pracownicy mogli do Ciebie przyjść i przedyskutować niejasne dla nich czy ryzykowne kwestie. Udzielaj wówczas wsparcia, zadawaj otwarte pytania i pobudzaj pracowników do samodzielnego myślenia. To szybko zaprocentuje, ponieważ oni będą się rozwijać, będą czuć, że wierzysz, że są w stanie (mają odpowiednie kompetencje), by poradzić sobie z zadaniem, masz dla nich czas, gdy tego potrzebują. Z angielskiego „TEAM” oznacza „Together Everyone Achieves More”, czyli w tłumaczeniu „razem wszyscy osiągają więcej”. Jest to możliwe tylko wtedy, gdy zespół dobrze ze sobą współpracuje, członkowie zespołu ufają sobie nawzajem i udzielają wsparcia. Zrozumienie tych fundamentów ma duży wpływ na budowanie niezwykłych zespołów, które dostarczają, a nawet przekraczają oczekiwane wyniki. PO CZYM POZNAĆ, ŻE PRACOWNICY UFAJĄ SOBIE NAWZAJEM I TOBIE JAKO SZEFOWI? Mogą świadczyć o tym następujące zachowania: chętnie przychodzą do Ciebie, by porozmawiać o swoich trudnościach i komunikują to też innym członkom zespołu (bez obawy przed oceną), nie obawiają się mówić o swoich sprawach prywatnych, odważnie zgłaszają swoje pomysły, nawet te niepopularne, proszą Ciebie i współpracowników o informację zwrotną dotyczącą zachowań oraz sami też jej udzielają, zwracają się do Ciebie o wsparcie w sytuacjach konfliktowych, mają odwagę kwestionować zdanie współpracowników i Twoje, nie obawiają się rozmowy i oceny okresowej, nie jesteś ostatnią osobą, która dowiaduje się o tym, że pracownik chce odejść. Zweryfikuj, na ile wspomniane wyżej zachowania i postawy występują w Waszym zespole. PODSUMOWANIE Jako, że jesteśmy istotami społecznymi, to jakość relacji jest dla nas bardzo ważna. Potrzebujemy wspierających relacji, opartych na zaufaniu, bez ciągłej czujności i doszukiwania się ukrytych motywów – także w środowisku zawodowym. Jeśli chcemy pracować z osobami, które dążą do osiągania wysokich wyników, są zaangażowane, biorą odpowiedzialność za siebie i swoją pracę, a także chętnie dzielą się swoimi pomysłami, to potrzebujemy pamiętać, że zaufanie jest czynnikiem niezbędnym. Budowanie zgranych zespołów nie dzieje się samo. Wymaga to świadomej pracy ze strony menedżera-lidera, a niekiedy też wsparcia zewnętrznego w postaci coachingu zespołu. Ogranicza to wystąpienie dysfunkcji zespołowych i/lub ułatwia poradzenie sobie z nimi, a w konsekwencji przenosi jakość współ-pracy na wyższy poziom. Organizacje o wysokim poziomie zaufania wyróżnia wysoki poziom zaangażowania ze strony pracowników, co staje się silną przewagą konkurencyjną. Jeśli chcesz mieć w zespole pracowników, którzy się starają, są zmotywowani i którzy ulepszają siebie i Waszą firmę, dbanie o zaufanie jest niezbędne. Jako menedżer-lider masz moc, aby było to możliwe. Kierowanie się jasnymi zasadami, opartymi za wzajemnym zaufaniu, doprowadzi do sukcesu i zadowolenia pracowników, a to przełoży się pozytywnie na wyniki. Jeśli masz pytania dotyczące opisanego tutaj podejścia lub mojego sposobu pracy – serdecznie zapraszam do kontaktu. Marta Jagodzińska Konsultantka HR, akredytowany Coach PCC ICF (International Coach Federation), certyfikowany Coach Zespołowy i Grupowy, certyfikowana Facylitatorka #IamRemarkable (inicjatywa firmy Google), absolwentka programu Transformational Presence Leadership and Coach Training (TPLC autorstwa Alana Seala) oraz Mindfulness Based Stress Reduction (MBSR). Licencjonowana Konsultantka i Trenerka odporności psychicznej Mental Toughness (MTQ48 i MTQPlus) oraz Zintegrowanego Modelu Przywództwa (ILM72). Absolwentka Uniwersytetu SWPS w Warszawie, kierunek: psychologia, dwie specjalizacje: zarządzanie zasobami ludzkimi oraz stres w organizacji. Ukończyła także studia podyplomowe w Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie na dwóch kierunkach: Coaching profesjonalny – metody i praktyka oraz Zarządzanie kompetencjami pracowników. Specjalizuje się w badaniu potencjału menedżerskiego (Assessment i Development Center, badanie odporności psychicznej MTQ48 i MTQPlus, badanie stylu przywództwa ILM72), coachingu menedżerów i liderów oraz coachingu zespołów. Od 11 lat aktywnie działa na rzecz kobiet, wspierając je w rozwoju naturalnej pewności siebie, wzmocnieniu odporności psychicznej oraz świadomym zarządzaniu karierą. Autorka narzędzia rozwojowego do wzmacniania odporności psychicznej „Energia myśli”. Stale pogłębia swoją wiedzę i doświadczenie w zakresie podejścia, badań naukowych i praktyki w obszarze mental health & wellbeing. Pracuje w podejściu transformującym, opartym na holistycznej koncepcji człowieka. Zrealizowała ponad 2000 godzin sesji coachingowych. Przez kilkanaście lat pracowała na etacie w międzynarodowych i polskich korporacjach w obszarze HR. Jej Klientami są zarówno osoby indywidualne (przede wszystkim kobiety), jak i organizacje i ich pracownicy. Jak odbudować stracone zaufanie ?Każdy prawidłowo funkcjonujący – właściwe jest tu również określenie zdrowy – związek opiera się nie wyłącznie na miłości, ale przede wszystkim na szacunku partnerów wobec siebie, wzajemnym wsparciu, lojalności i zaufaniu. Zaufanie wobec drugiej osoby, a zwłaszcza kogoś, z kim planuje się swoją przyszłość i z kim dzieli się życie, jest bardzo ważna. Jest nie tylko ważne, ale również wymaga niekiedy wielu sytuacji, które zaufanie budują, co z kolei może zająć nawet i kilka lat. Zaufanie zdobywa się bardzo trudno i spotykałam się już z opiniami, że nigdy nie należy bezgranicznie i bezwzględnie ufać drugiej osobie, ponieważ człowiek nie może sam tak do końca ufać sobie, więc nie może również ślepo zaufać komuś zdobywa się trudno, lecz stracić można je bardzo szybko i najczęściej przez coś, co z perspektywy czasu określamy głupotą. Czasami wystarcza jakieś jedno zdarzenie, nieopacznie wypowiedziane zdanie, by utracić zaufanie kogoś bliskiego. Czasami utrata zaufania trwa jakiś czas i jest niczym pęknięcia na szklanej tafli. Wystarcza potem jedna rzeczy, by prysnęło niczym rozbita już wspomniałam, zaufanie jest bardzo trudno zdobyć, utracić je można bardzo szybko i nigdy nie ma się pewności, że raz utracone zaufanie uda się odzyskać na nowo. Odzyskiwanie zaufania, jak wiele różnych sytuacji życiowych, wymaga przede wszystkim czasu. Nie możemy liczyć na to, że osoba, której zaufanie wobec siebie podważyliśmy swoim zachowaniem, obdarzy nas nim szybko i nie będzie to wymagało od nas żadnego wysiłku. Nie da się też nad utraconym zaufaniem przejść do porządku dziennego, uważając, że sprawy „rozejdą się po kościach” i wszystko samoistnie wróci do normy. Prawda jest taka, że bez choćby próby podjęcia odbudowania zaufania nic się nie unormuje, a przepaść między ludźmi będzie jedynie pogłębiała się. Jak bowiem można być z kimś, komu przestało się ufać? Na pewno odzyskanie utraconego zaufania będzie wymagało i czasu, i odpowiedniego zachowania w sytuacjach, które będą wymagały zaufania. Niejako pokazania na nowo bliskiej osobie, że może na nas znów polegać, że wyciągnęliśmy nie tylko odpowiednie wnioski, ale również czegoś nauczyliśmy się i nie popełnimy kolejnego błędu. Będzie wymagało również udowodnienia, że po raz kolejny nie pytanie, czy odzyskanie utraconego zaufania jest możliwe… Mówi się, że nie ma rzeczy niemożliwych – to, co wydaje się nam niemożliwych, wynika przede wszystkim z naszych ograniczeń. Wiele zależy od nas samych, czy i w jaki sposób podejmiemy starania o odzyskanie zaufania drugiej osoby. Problemem jednak jest to, czy ta osoba będzie w stanie zaufać nam na nowo. W chwili, w której zawodzimy kogoś, kto nam ufa, tracimy nie tylko jego zaufanie, ale również zmieniamy jego sposób postrzegania nas samych. Przekreślamy lata znajomości, przekreślamy to, że do tej pory byliśmy wręcz niezawodni. Przekreślamy nasz wizerunek, który budowaliśmy niekiedy latami. Zaczynamy wszystko od nowa, ale z obciążeniem w postaci straconego zaufania. Musimy mieć świadomość, że stoimy przed nie lada wyzwaniem, które będzie kosztowało nas sporo zaangażowania i nie będzie łatwe. Musimy mieć też świadomość, że utracone zaufanie będzie rzucało jakiś cień na przyszłość relacji i będzie wymagało od nas determinacji, że więcej już nie będzie mogli tej osoby zawieźć. Nie tylko od naszych działań jednak będzie zależało to, czy uda nam się odzyskać stracone zaufanie. Tak naprawdę będzie to zależne od tego, czy osoba, której zaufanie pragniemy odzyskać, będzie potrafiła otworzyć się na nas na tyle, by choć podjąć próbę zaufania nam na nowo. A to z kolei zależy od tego, w jakim stopniu i w jakich okolicznościach utraciliśmy jej zaufanie. Na pewno nie jest to niemożliwe, ale od nas już będzie zależało to, czy przekonamy bliską osobę, by dała nam szansę na to, aby mogła znów nam ufać. Warto mieć świadomość, że jeśli zawiedziemy ją po raz kolejny, to takiej szansy już nie będziemy mieli. Jeśli spodobał Ci się ten artykuł lub korzystasz z mojej wiedzy na swoim blogu lub stronie www to wstaw proszę u siebie link do źródła: Tagi: ⭐ jak odbudować zaufanie, jak odzyskać zaufanie, jak odbudować zaufanie w związku, jak odbudować związek po zdradzie, jak naprawić związek z dziewczyną, jak uratować wypalony związek, jak uratować związek który się rozpadł, jak naprawić związek po zdradzie, Zaufanie jest podstawowym czynnikiem, który sprawia, że ludzie czują się bezpieczni. To pokładanie wiary, iż przyszłość ułoży się wedle naszego życzenia. Uczucie zaufania jest podstawą nie tylko miłości, ale wszelkich relacji międzyludzkich. Nie warto tracić czasu na ludzi bądź rzeczy, które przyniosą nam zawód i ból, które przysparzają lęku. Czym jest zaufanie? Jak zaufać po zdradzie lub kłamstwie? Jak odbudować zaufanie w związku? Zaufanie – co to znaczy? Według definicji zaufanie wobec jakiejś jednostki to wiara lub wiedza, że jej czyny, postępowanie, przyszły stan lub własności okażą się zgodne z naszym życzeniem. Braku takiej pewności zawsze towarzyszy nadzieja. Obiektem zaufania może być: drugi człowiek, zwierzę, przedmiot, substancja, instytucja, społeczeństwo, bóstwo. Czym jest zaufanie? Zaufanie do drugiej osoby jest podstawowym filarem relacji międzyludzkich. Pokładamy je we wszystkich otaczających nas osobach, ufamy, że postąpią wobec nas uczciwie. Ta uczciwość nie wiąże się z etycznym postępowaniem i nie należy jej utożsamiać z moralnością. Ufamy, że drugi człowiek będzie fair w stosunku do nas, ale nie zawsze wymagamy, żeby był taki wobec innych ludzi. Dobrym przykładem będą tutaj zorganizowane grupy przestępcze. Uczciwość nie zawsze musi być rozumiana jednoznacznie. Zazwyczaj oczekuje się, że druga osobo postąpi wobec nas tak, jak my byśmy w jej sytuacji postąpili wobec niej. Nie zawsze będzie to wiązało się z czynami nacechowanymi pozytywnie w społecznym rozumieniu. Zaufanie może, ale nie musi być odwzajemnione. To podstawowa więź międzyludzka, budulec rodzin i grup społecznych. Jest szczególnie cenne w kryzysowych sytuacjach. Zaufanie zdobywa się poprzez zbudowanie swojej wiarygodności w oczach innych osób. Osobie, której ufamy, wierzymy i pokładamy nadzieję, że ta nie będzie miała w stosunku do nas niecnych celów, że nas nie skrzywdzi. Zdobywanie zaufania to skomplikowany i wieloetapowy proces. Raz utracone, może być bardzo ciężkie do odzyskania. Zaufanie ma szczególnie ważne znaczenie przy podjęciu działań zmierzających do zbudowania stałego związku. To fundament udanej relacji i długoletniej miłości. Chroniczny brak zaufania może mieć swoje podłoże: we wcześniejszych doświadczeniach, braku pewności siebie, braku akceptacji swojego wizerunku i postępowania, braku zrozumienia dla własnej osoby. Najczęściej ich pozbycie się wymaga wizyty u specjalisty. Jak odbudować zaufanie po kłamstwie? Kłamstwo lub przekazywanie niepełnych informacji swojemu partnerowi prowadzi do ograniczenia, a w końcu – całkowitej utraty zaufania w związku. Najczęściej osoba, która kłamie, zaczyna, paradoksalnie, podświadomie podejrzewać swojego partnera o takie same zachowania. Częste kłamstwa prowadzą do utraty szacunku w związku, a ten moment jest o krok od zakończenia związku. Osoby, które uciekają się do częstych kłamstw czują dominację. Uświadomienie sobie łatwości z jaką druga osoba zawierza nam w nasze kłamstwa, prowadzi do uczucia pogardy i wyższości nad partnerem. Możemy nim dowolnie manipulować. Jednak nieprawda ma krótkie nogi i prędzej czy później musi wyjść na jaw, wówczas będzie się to wiązało z bardzo przykrymi konsekwencjami. Partner podda pod wątpliwość wszelkie wcześniejsze deklaracje i obietnice. Uzna, iż cały związek budowany był na kłamstwie. Może nawet stwierdzić, że samo uczucie, jakim jest obdarzany nie jest prawdziwe. Jak odbudować zaufanie do drugiej osoby po kłamstwie? Jak zaufać komuś, kto relację, uznawaną przez nas za coś bardzo poważnego i prawdziwego, opierał na obłudzie? Niestety nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Na pewno należałoby się zastanowić, czy sami jesteśmy w porządku i nie popełniamy w związku podobnego błędu? Drugim krokiem będzie wykonanie rachunku sumienia i odpowiedzenie sobie na pytanie, czy nasze zachowanie nie zmusiło partnera do oszustw? Czy za bardzo go nie naciskaliśmy? Czy nie próbowaliśmy wymusić na nim jakiś deklaracji? Czy nasza zazdrość i chęć kontroli nad partnerem nie powoduje, że ten poprzez kłamstwa próbuje odzyskać oddech i swobodę? Jeśli odpowiedź brzmi „tak”, to należałoby szczerze porozmawiać o tym z drugą stroną związku, przeprosić ją za nasze postępowanie i rozpocząć pracę nad sobą. Jeśli natomiast dojdziemy do wniosku, że partner nas okłamuje dla osiągnięcia własnych celów i dla własnej wygody, trzeba pomyśleć nad sensem dalszego trwania w toksycznej relacji. Bez szczerości nie uda się zbudować prawdziwego związku, opartego o zaufanie i szacunek. Od samego początku należy dbać o dobrą komunikację i budować obopólne poczucie swobody. Jedynie szczere rozmowy o swoich upodobaniach, przeszłości, poglądach, potrzebach i oczekiwaniach stworzą podwalinę pod udany i długoletni związek. Zobacz także: Hejeczki, szybcy i wściekli i inne (anty) typy mężczyzn, których spotkasz na Tinderze, choć wcale byś nie chciała [z doświadczenia użytkowniczek aplikacji] >>> Jak zaufać po zdradzie? Zdrada jest czymś więcej niż pójściem do łóżka z innym partnerem. To świadome zadanie bólu drugiej osobie, rozdeptanie miłości i zaufania w związku. Zdrada może mieć też podłoże nieseksualne. Zdradzić można każdego: małżonka, dzieci, przyjaciół, znajomych. Niezależnie od charakteru i podłoża tego uczynku, będzie on się nierozłącznie wiązał z nadwyrężeniem zaufania. W jaki sposób można zaufać po zdradzie? Przede wszystkim osoba zdradzona powinna się zastanowić, czy w ogóle kiedykolwiek będzie w stanie jeszcze zaufać swojemu partnerowi, który ją zdradził? Odpowiedzieć sobie na pytanie, jakie podłoże miał ten czyn? Czy poniekąd, bezpośrednio bądź pośrednio, nie przyczyniliśmy się do takiego posunięcia ze strony partnera? Kiedy będziemy pewni, że jesteśmy gotowi wybaczyć zdradę, to musimy być gotowi na przejście nad nią do porządku dziennego i nie wypominanie jej przy każdej kłótni czy sprzeczce. Nie może ona być naszym głównym argumentem przy każdym potknięciu i kryzysie. Nie można żywić urazy i chęci zemsty. Należy też pamiętać, że nie da się kochać za dwoje. Nie warto walczyć o związek, kiedy miłość ze strony partnera, który zdradził wygasła i to właśnie była przyczyna dla takiego posunięcia. Decyzja o tym, czy wybaczyć zdradę, czy też nie powinna być podejmowana w złości i emocjach. Do niej dojrzewa się powoli, wymaga ona wielu przemyśleń, zrobienia listy argumentów za i przeciw rozstaniu lub byciu razem. Pamiętajmy przy tym, że związek jest elementem naszego życia i dalsze w nim trwanie ma nam przynieść radość i bezpieczeństwo. Nie można próbować wybaczyć zdrady z uwagi na dzieci, rodzinę i znajomych. Kiedy my nie będziemy szczęśliwi, oni na pewno też nie. Jak odbudować zaufanie do drugiej osoby w związku? Zaufanie według psychologii jest podstawą tworzenia stabilnych i długotrwałych relacji międzyludzkich. Ma ono szczególne znaczenie w związku. Jest fundamentem dla zbudowania wspólnego życia, snucia planów na przyszłość i założenia rodziny. To element miłości, który utracony może spowodować trwały rozpad relacji. W związku zaufanie przejawia się przede wszystkim w lojalności i postępowaniu w zgodzie z przekonaniami i wierzeniami drugiej strony relacji. Jedynie zaufanie pozwala na odczuwanie bezpieczeństwa. Związek, w którym brakuje zaufania grozi narodzeniem się patologicznej relacji, opartej na zasadach panujących w więzieniach – jedna osoba będzie więźniem, a druga strażnikiem. Strażnik będzie chciał kontrolować każdy ruch więźnia. Sytuacja ta nie jest komfortowa dla żadnej ze stron. Osoba kontrolowana będzie czuła wieczną presję i nacisk ze strony osoby kontrolującej. Spowoduje to uczucie braku miłości i zranienia. Zostanie jej odebrana swoboda, co będzie przyczyną wielu kłótni i sporów. Kontrolujący będzie czuł permanentne uczucie braku pewności, bezpieczeństwa, bycia zdradzanym. Powstanie samonapędzający się mechanizm, którego skutkiem może być rozstanie lub życie w nieszczęściu. Nieufny partner będzie posuwał się do sprawdzania maili, sms-ów, połączeń telefonicznych, podsłuchiwania rozmów, ograniczania wyjść z domu i izolowania partnera. Będzie chciał mieć go tylko dla siebie. Nadmiernie sprawdzany partner jedyną ucieczkę będzie widział w kłamstwie. W obydwojgu będzie narastać frustracja, która będzie podłożem dla wielu kłótni. Dlaczego najbardziej zależy nam na akceptacji tych, którzy nas odrzucają? >>> Zaufanie a zazdrość i poczucie własnej wartości Brak zaufania nie zawsze ma podłoże w faktycznie zaistniałych sytuacjach, wykroczeniach przeciw lojalności, które do tego doprowadziły. Często jest wypadkową zazdrości. Ta natomiast jest wyrazem obawy o utratę ukochanej osoby na rzecz kogoś innego, lepszego, ładniejszego, bardziej zamożnego, wykształconego. Pożywką dla braku zaufania jest niskie poczucie własnej wartości. Właśnie od budowania świadomości siebie, swoich zalet, atutów i godności warto zacząć prace nad związkiem. Często brak zaufania do drugiej osoby wiąże się z brakiem pewności własnych uczuć, swoich reakcji i zachowań. W tym przypadku działać zaczyna mechanizm projektowania na partnerze własnych odczuć- „Może on tez nie jest pewny, czy mnie kocha? A może jestem tylko elementem przejściowym, a on tak naprawdę czeka na kogoś bardziej atrakcyjnego? Może tylko się mną bawi? A może po prostu jest mu wygodnie mieć kogoś przy boku?” Nie ma dobrej metody na odbudowanie zaufania w związku. Jedno rozwiązanie może mieć pozytywne skutki dla jednych, ale zupełnie odwrotne dla innych. Warto wypracować sobie własny mechanizm naprawczy. Ważne jednak, aby dążyć do akceptacji siebie i własnych słabości. Należy podejmować próby pozytywnego patrzenia na świat, nie szukać problemów i nie snuć samospełniających się negatywnych przepowiedni. Warto codziennie mówić partnerowi o swoich uczuciach, doceniać go za drobne rzeczy, chwalić jego postępy i cieszyć się z sukcesów. Dobrze znaleźć wspólne pasje i hobby, spędzać czas razem i odkrywać swoje zalety. Podejrzliwość, rozdrapywanie starych ran i robienie wyrzutów nic nie zmienią, a może jedynie odebrać nam wspólnie spędzone lata i nadzieję na wspólną przyszłość. zapytał(a) o 11:22 Jak zdobyć zaufanie diabelnie mocno zranionej dziewczyny ! Problem z nowo poznaną dziewczyną dość poważny !Witam wszystkich którzy zechcieli by mi pomoc;) mam 21 lat i od niedawna poznałem Martynę lat 17. z tego co wywnioskowałem jest bardzo spoko miło się z nią rozmawia i spędza czas. spotkałem się z nią kilka razy i nie mam jej nic do było miło i sympatycznie. tylko jest kilka poważnych problemow została zgwałcona ok 13 lat sprawca gwałtu wyszedł bo miał chody (zgroza) ( o tym dowiedziałem się przez SMS bo nie jest według mnie wstanie o tym rozmawiać. ) dość ciężka sytuacja rodzinna a mianowicie rozwód rodziców. ciecie się ojca, slaby stan zdrowia i dość częste picie ojca ( bardzo związana z ojcem ) wyzywanie Martyny za jest taka i taka ( odrzucenie ) jest to cholernie ciężka sytuacja i do tego chłopak z którym zerwała ponad 2 miesiące temu. bił bądź chciał ja bić zamykał chorobliwie zazdrosny nigdzie nie wyjdziesz itp itd. Wydaje mi się ze odbiło mu bo ćwiczył na siłowni na sterydach. ciężko będzie zdobyć jej zaufanie ale spróbuje. zadawajcie śmiało pytania i odpowiadajcie. Jest warta grzechu tylko szkoda ze aż tak zraniona co na dodatek cały czas jest zrezygnowana, poddaje się bo nic dobrego w życiu ja nie ze miłość nie istnieje a ja jej na to ze istnieje tylko jest zakryta złymi wspomnieniami i bólem przez które nie może się przebić. dzięki za pomoc ;-)pozdrawiam Łukasz Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 13:16 To robią sterydy,uwalniają bardzo duzo agresji i nie mozna nad nimi zapanować, zwykly kmieć który sam sie nie umie dorobic miesni, to sterydy bierze. jak narazie słabo z waszymi wypowiedziami Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub

jak zdobyć zaufanie zranionej dziewczyny